środa, 23 marca 2016

Treningi treningi i jeszcze raz treningi..

Dziś trochę bardziej się rozpiszę. Ostatnio z moją kobyłką nieustannie ćwiczymy przed ZOJ, która ma się odbyć w maju (konkretniej 30). Jestem naprawdę zdenerwowana, bo wiem, że to będzie jeden z najważniejszych egzaminów w moim życiu, który być może otworzy mi drzwi do kariery i przyszłości. Ostatnio niewiele ćwiczę sama, zazwyczaj uczy mnie p. Wojtek, bardzo fajny facet. Jeździł kiedyś na naturalu, ma już ZOJ, dlatego teraz mnie przygotowuje. Do tego ma dobrą opinię :).

Dlatego, proszę, nie złośćcie się, że bardzo rzadko są posty, tak samo jak komentarze ode mnie :(. Dodatkowo mam egzaminy gimnazjalne, które nie pomagają ...
Dlatego w stajni jestem tylko 3 razy w tygodniu, ew. jeszcze w niedziele, ale wtedy zazwyczaj tylko spacer z Huzarką czy lekki, oklepowy teren. I tak w terenie, nawet z Kamilą (pozdrawiam :*) nie mogę się wyluzować, cały czas w głowie mam powtarzaną teorię na odznakę. Umreeee :c.

W następnym poście postaram się o więcej zdjęć Huzarki, tym czasem łapcie jedną, zrobioną tuż przed jazdą c:


Proszę, nie mojej roboty zdjęcie, ja wtedy trzymałam kobyłę ;)

Do jutra! 
Tfu! Do kiedyś tam xD