poniedziałek, 9 maja 2016
Ja to mam szczęście ;-;!
Tydzień temu zdarzyło się coś, czego żałuję bardzo mocno. Mianowicie na jeździe mocno pracowałyśmy Huzarką, a tu nagle się spłoszyła tuż przez małym murkeiem (nie mam jej tego za złe, koń mógł się przecież przestraszyć przeszkody, przez którą nie widział, co jest po drugiej stronie) i spadłam. Na tyle nieszczęśliwie, że złamałam sobie obojczyk w lewej ręce. Wiec zapewne z ZOJ nici... Najchętniej bym rozbiła ze złości ekran, jestem wściekła na siebie, że tak się urzadziłam... Grr dobra kończę bo wysadze kompa w powietrze ze złości
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)